rogaliki z wody

Na te rogaliki miałam chęć od bardzo dawna, aż wreszcie się skusiłam i muszę przyznać było warto. z poczatku wydawało mi się to bardzo absurdalne, bo jak można ciasto drożdżowe dać do zimnej wody aby wyrosło !!. Początkowo nie doczytałam przepisu i za pierwszym razem ciasto włożyłam do szczelnego woreczka foliowego, dopiero za drugim razem (jak siostra zwróciła mi uwagę :))do lnianej ściereczki.
Naprawdę polecam. Rogaliki są mięciutkie, pyszne, wspaniale pachną masłem.
Przepis znalazłam na blogu moje wypieki.

Składniki 32 sztuki:

- 2,5 szklanki mąki pszennej
- 2 jajka
- 80 ml mleka
- 2 łyżki kwaśnej śmietany 18%
- 120 g masła, roztopionego
- 1/4 szklanki cukru
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- 50 g drożdży świeżych

- twarda konfitura do nadziewania- u mnie marmolada z pigwy

Ze świeżych drożdży zrobić rozczyn. Mąkę przesiać do miski, dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec wyrabiania dodać roztopione masło. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, oprószyć mąką pszenną. Kulę owinąć lnianą ściereczką i zatopić w garnku z zimną wodą (woda powinna przykryć ciasto).
Gdy ciasto wypłynie (u mnie po ok 1,5 h) wyjąć na stolnicę posypaną mąką, ponownie wyrobić.
Ciasto podzielić na 4 części. Każdą z nich rozwałkować na koło, podzielić na 8 trójkątów. U podstawy trójkąta kłaść trochę nadzienia i zwijać formując rogaliki. Rogaliki układać na blaszce wysmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ręczniczkiem kuchennym, odstawić na 20 – 30 minut do ponownego wyrośnięcia. Przed samym pieczeniem posmarować roztrzepanym jajkiem lub mlekiem.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 minut. Po upieczeniu oprószyć pudrem i podawać.

nalewki z 2015

Już trochę minęło od ostatniego wpisu. Trochę pozmieniało się w moim życiu. Postaram się w miarę możliwości o częstsze wpisy.
Poniżej prezentuję zdjęcie nalewek, które wykonałam w roku ubiegłym. Jedne są lepsze inne gorsze, ale wszystkie razem prezentują się wspaniale :)

Do ~Amator domowych nalewek- poniżej przedstawiam z czego wykonywałam nalewki.
Zaczynając od najciemniejszych:
- nalewka z orzecha włoskiego
- nalewka z jagody kamczackiej
- nalewka z wiśni
- nalewka z maliny
- nalewka z czarnej porzeczki (od razu zaznaczę że jest bardzo dobra)
- nalewka z płatków dzikiej róży
- nalewka z jarzębiny
- nalewka z maliny odmiana Poranna Rosa
- nalewka z pigwowca – bardzo, bardzo dobra
- nalewka z mirabelki – wyśmienita
- nalewka z pigwy
- nalewka z kwiatów bzu czarnego- bardzo dobra
- nalewka z pędów sosny

DSC_0317

DSC_0715

nalewka z płatków dzikiej róży

Za namową mojej siostry robię nalewkę z płatków dzikiej róży. Na efekt końcowy będę musiała poczekać i wtedy opiszę czy warto ją przygotowywać.

Składniki:
- płatki dzikiej róży (u mnie ok 500-600 g)
- litr spirytusu
- cukier
- woda
- cytryna

Oczyszczone płatki przekładamy do słoja, zalewamy rozcieńczonym spirytusem (w stosunku 1:1). Słój zakręcamy, wstawiamy do chłodnego pomieszczenia na ok 2 m-cy. Od czasu do czasu mieszamy. Płyn ma bursztynową barwę. Po tym czasie odsączamy.
Z 0,5 kg cukru i 3 szklanek wody robimy syrop cukrowy. Do syropu dodajemy sok z 1 cytryny. Mieszamy go z alkoholem, przelewamy do butelek i czekamy ok 6 m-cy.

nalewka z pędów sosny

Nalewka idealna na przeziębienie. Pachnie nieziemsko :)
Na nalewkę wybieramy młode pędy. Przygotowanie nalewki z pędów sosny jest bardzo łatwe.
Młode pędy (najlepiej zrywać je na początku maja) i obrane z brązowych łusek, wkładamy do słoja, przesypujemy warstwowo cukrem. Można je lekko zgnieść- łatwiej wtedy puszczają sok.
Słój zamykamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na co najmniej dwa tygodnie. Codziennie mieszamy, aby cukier rozpuścił się całkowicie.Następnie odcedzamy, pędy płuczemy w przegotowanej wodzie (ok 2 szklanek). Resztki sosny wyrzucamy. Zlany syrop łączymy z wodą i spirytusem (dodajemy tyle samo co syropu sosnowego) i odstawiamy na kilka dni, po czym zlewamy do butelek, szczelnie zamykamy i czekamy :) (na zimę).

pascha

Pascha to mój ulubiony, wielkanocny deser. W mojej rodzinie przygotowywana od lat. Czekam na nią cały rok, bo tylko w czasie Świąt Wielkanocnych smakuje najlepiej.

Składniki:
- 1 kg twarogu (półtłusty, dwukrotnie zmielony)
- niecała szklanka cukru pudru
- nasionka z 1 laski wanilii
- 2 łyżeczki kakao
- biszkopty (okrągłe lub języczki)
bakalie (u mnie):
- 100 g płatków migdałowych
- 100 g całych migdałów (sparzonych, obranych z łupiny i drobno posiekane)
- 150 g orzechów włoskich
- 100 g mlecznej czekolady
- 50 g gorzkiej czekolady
- 200 g suszonych moreli
- 100 g suszonych fig
- 100 g suszonych daktyli
- 100 g rodzynek

Bakalie kroimy w drobną kostkę. Możemy cześć zalać wódką (lecz nie jest to konieczne).
Twaróg ucieramy z cukrem. dzielimy na 2 części. Do jednej dodajemy kakao i pokrojoną czekoladę, orzechy, migdały. Do drugiej- białej resztę bakalii. Wszystko dokładnie mieszamy.
Na spodzie blaszki wykładamy biszkopty, następnie jasną masę, wyrównujemy. Później masę serową ciemną.
Należy przechowywać w lodówce.

koktajl ze szpinakiem

Koktajl bardzo prosty w przygotowaniu i bardzo smaczny. polecam
Przepis od mojej siostry :)

składniki

- 1 banan
- 1 kiwi
- garść świeżego szpinaku
- szklanka soku pomarańczowego

Do pojemnika włożyć obranego i pokrojonego banana, obrane kiwi, wlać sok i liście szpinaku. Dokładnie zmiksować. Od razu podawać.

zupa z soczewicy

Zupa z soczewicy bardzo mnie pozytywnie zaskoczyła. Polecam, jest bardzo smaczna.

Składniki:
- 100 g czerwonej soczewicy
- łyżka masła
- kawałek selera
- mały por (tylko biała cześć)
- 2 marchewki
- 1 pietruszka
- 1 mała cebula
- 3 ziemniaki
- 3 łyżki przecieru pomidorowego
- 1,5 l wywaru mięsnego, warzywnego lub mięsno-warzywnego
- sól, pieprz, 2 liście laurowe, 3 ziarnka ziela angielskiego

Warzywa kroimy w drobną kostkę (ziemniaki pokroić w większą kostkę). Warzywa poddusić na maśle (ok 10 min). Następnie warzywa dodać do gotującego się wywaru. Dodać przyprawy. Gotować, aż warzywa zmiękną, po czym wsypać soczewicę i przecier pomidorowy. Gotować, aż soczewica zmięknie.
smacznego

nalewka z berberysu

Nalewkę z berberysu robię po raz pierwszy. Jestem ciekawa efektu końcowego.

Składniki:
1 kg owoców berberysu,
0,5 kg cukru,
0,5 litra spirytusu.
0,5 przegotowanej wody

Wykonanie:
Owoce berberysu zbieramy po jesiennych przymrozkach. Płuczemy, przesypujemy do słoja, zasypujemy cukrem i zalewamy spirytusem i wodą. Zostawiamy na jakiś czas (u mnie ok 2 m-cy- zapomniałam), po czym usuwamy owoce, a powstały nalew przelewamy do butelek.
Butelki pozostawiłam w chłodnym, ciemnym miejscu.
I teraz pozostaje mi tylko czekanie :) Podobno im dłużej stoi tym jest lepsza. Zobaczymy.